Polacy w różnych podatkach oddają ok. 50% swoich dochodów. Zdecydowanie sprzeciwiam się takiemu wyzyskowi fiskalnemu, dlatego będę dążył do stopniowej obniżki podatków – głównie zmniejszenia opodatkowania pracy.

Uważam też, że należy uprościć system podatkowy. Niejasne przepisy i często sprzeczne interpretacje czynią nasz system podatkowy niezwykle skomplikowanym, co utrudnia życie zwykłym obywatelom.

Obecne opodatkowanie pracy w wysokości ok. 40% różnymi składkami na ZUS i podatkiem PIT, zastąpimy prostym podatkiem od Funduszu Wynagrodzeń w kwocie 30%. Podatek CIT (od zysków), który powoduje liczne problemy, co jest kosztem i pozwala unikać opodatkowania zagranicznym koncernom, należy zastąpić niskim podatkiem obrotowym (od całości przychodu) w wysokości 0,5-1%. Zlikwiduje to potrzebę ewidencjonowania kosztów, a więc znacznie uprości księgowość w firmach, jednocześnie zmniejszy obciążenie fiskalne polskich firm i zmusi zagraniczne podmioty do płacenia podatku w Polsce.

Polacy to przedsiębiorczy naród, niestety inicjatywa obywateli jest ograniczana przez biurokrację oraz absurdalne przepisy. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której Polacy osiągają największe sukcesy biznesowe za granicą tylko dlatego, że polskie przepisy ich nadmiernie blokują.

Jako Poseł RP będę dążył to wprowadzenia stanu 0+UE. Zasada ta oznacza, że Polska wprowadza tylko takie ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej, jakich wymaga od nas Unia Europejska. Pozwoli to Polsce osiągnąć dynamiczny wzrost gospodarczy oraz stać się bardziej konkurencyjnym państwem względem sąsiadów.

Rodzina jest podstawową komórką społeczną, w której człowiek dorasta i nabywa doświadczeń. Jeśli chcemy zachować nasz naród, nie możemy zostawić rodziny bez należytej ochrony oraz dopuścić do sytuacji, kiedy to państwo wchodzi w rolę rodziców.

Będę sprzeciwiał się wszelkim próbom ustawowej regulacji rodziny oraz wychowania dzieci, gdyż uważam, że rodzice najlepiej znają swoje dzieci i najlepiej są w stanie dobrać do ich potrzeb narzędzia wychowawcze i edukacyjne.

Uważam, że należy całkowicie zmienić tzw. politykę prorodzinną, która przynosi opłakane skutki (dla porównania – Chiny z polityką jednego dziecka miały wyższą dzietność niż Polska). Kilkadziesiąt miliardów, które obecnie marnuje się pod pretekstem wsparcia rodziny, należy przekazać do dyspozycji rodzicom – tzw. bon wychowawczy w kwocie ok. 600 PLN na każde dziecko.

Będę także dążył do zniesienia wielu absurdalnych przepisów windujących ceny oraz ograniczających tworzenie przedszkoli i żłobków.

W myśl Konstytucji RP władza zwierzchnia należy do narodu. Praktyka jednak jasno pokazuje, że jest to martwy przepis, nie mający odzwierciedlenia w rzeczywistości. Obywatelskie projekty są zwykle odrzucane w pierwszym czytaniu, a wnioski w sprawie referendum najczęściej ignorowane. Inną kwestią, ograniczającą wpływ obywateli na proces tworzenia prawa, jest bardzo wysoki próg frekwencyjny w referendach na poziomie 50%.

W celu przyznania realnej władzy obywatelom, będę dążył do zniesienia progu frekwencyjnego w referendum oraz wprowadzeniu obowiązku jego przeprowadzenia, jeśli pod wnioskiem podpisze się 100 tys. obywateli. Doświadczenia Szwajcarii pokazują, że system sprawowania władzy poprzez referenda znakomicie się sprawdza.

Obecna ordynacja wyborcza betonuje scenę polityczną. Po pierwsze, listy wyborcze, a co za tym idzie – kształt Parlamentu zależą od liderów partyjnych. Po drugie, próg wyborczy 5% w skali kraju uniemożliwia lokalnym działaczom i przedsiębiorcom samodzielne kandydowanie do Sejmu. Osoby, które chcą służyć obywatelom jako posłowie, muszą najpierw przypodobać się władzom poszczególnych partii.

Jednomandatowe okręgi wyborcze pozwalają reprezentantom lokalnej społeczności na indywidualny start w wyborach, ponadto osłabiają władzę partyjnych szefów na rzecz wyborców z danego okręgu. Doświadczenia innych państw, gdzie występują jednomandatowe okręgi wyborcze, np. Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Niemiec, jasno pokazują, że wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych wpływa na liczenie się posłów ze zdaniem obywateli.

Nie ma uzasadnienia dla utrzymywania partii politycznych z naszych podatków. Tylko w samym 2014 roku Polacy zapłacili z podatków na rzecz partii politycznych ponad 54 mln PLN. Wmawia się obywatelom, że zapobiega to korupcji oraz handlu ustawami, jednak liczne afery z udziałem liderów partyjnych, zarówno z lewej, jak i z prawej strony dyskursu politycznego, pokazują, że jest to metoda całkowicie nieskuteczna.

Ponadto sprawozdania finansowe partii jasno pokazują, że pieniądze podatników są wydawane na osobiste potrzeby polityków (np. ochrona, imprezy w ekskluzywnych lokalach), zamiast na działalność na rzecz wprowadzenia potrzebnych reform.

Następną wadą finansowania partii z naszych podatków jest cementowanie sceny politycznej. Partia, która znalazła się w Sejmie, otrzymuje dodatkowe pieniądze w kolejnej kampanii wyborczej, co znacznie betonuje system. Należy zatem wprowadzić zasadę finansowania partii politycznych z dobrowolnych wpłat.

Wykształcenie zwiększa szanse na odnalezienie się na rynku pracy. Niestety, nasz obecny system edukacji nie jest dostosowany do kształcenia absolwentów zgodnie z oczekiwaniami pracodawców. Inną wadą naszego systemu edukacji jest nadmierna biurokracja. Nauczyciele zamiast poświęcać czas swoim uczniom, muszą skupiać się na zajmowaniu się „papierologią”. System finansowania nie zapewnia konkurencji między szkołami o ucznia i nie zachęca do racjonalnej polityki finansowej.

Sposobem na naprawę systemu edukacji jest wprowadzenie bonu edukacyjnego. Rozwiązanie to polega na tym, że szkoła jest finansowana przez państwo określoną kwotą pieniężną, liczoną od każdego ucznia. Dzięki temu pieniądze „idą” za uczniem, co daje możliwość konkurencji między szkołami publicznymi i prywatnymi, a co za tym idzie – poszerzenia oferty edukacyjnej, również dla tych najbiedniejszych.

Innym niezbędnym warunkiem poprawy naszego systemu edukacji jest większa elastyczność programowa. W połączeniu z finansowaniem szkół za pomocą bonu edukacyjnego, pozwoli to na powstanie szerokiej oferty programowej dla uczniów, dostosowanej do potrzeb rynku pracy. Atutem takiego rozwiązania jest także uzyskanie przez rodziców większego wpływu na edukację swoich dzieci. Rodzice najlepiej znają swoje dzieci i to oni wiedzą, jakie rodzaje zajęć pozwolą w pełni rozwinąć talenty ich dziecka.

Dzięki wyżej zaprezentowanym rozwiązaniom, rodzice zyskają silne narzędzia wpływania na kształt szkół. Nie wolno nam również zapominać o rodzicach, którzy zdecydowali się nauczanie domowe. Bez wątpienia takie osoby wykonują zawód nauczyciela, jednak system finansowania edukacji całkowicie ich pomija. Dlatego w ramach bonu edukacyjnego tacy rodzice również powinni otrzymywać pieniądze.

Obecnie proces informatyzacji administracji jest pozorny. Kupowane za wielkie pieniądze systemy informatyczne nie eliminują papierowego obiegu dokumentów, a jedynie przenoszą ich treść do systemów informatycznych. Często zamiast przyśpieszyć to pracę urzędów i ułatwić załatwianie spraw, utrudnia to działania administracji publicznej. Dlatego należy wprowadzić rzeczywistą e-administrację.

Obok formy papierowej dokumentów, dla chętnych powinno się wprowadzić dokumenty elektroniczne, które nie będą wymagały powielania na papierze. Taka informatyzacja przyśpieszy pracę urzędów oraz znacznie ułatwi załatwianie spraw przez obywateli.

Kontrola działań władzy przez obywateli to jeden z podstawowych warunków praworządnego i bogatego państwa. Niestety, rozmaite organy państwowe, w tym poprzedni Prezydent Polski, nagminnie łamią przepisy prawa, odmawiając dostępu do informacji publicznej. Dlatego należy bezwzględnie wyciągać konsekwencje wobec tak działających urzędników.

Obecne prawo jest niespójne i skomplikowane. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest zła procedura uchwalania ustaw. Dzisiaj każdy poseł może zgłosić do projektu ustawy swoje poprawki, co często powoduje zmianę danej ustawy i powstanie legislacyjnego chaosu. Dlatego należy wprowadzić zasadę, w której każdy projekt ustawy ma swojego autora, który będzie mógł wycofać ustawę na każdym etapie procesu legislacyjnego. Ograniczy to wprowadzanie do porządku prawnego bubli prawnych przez zgłaszanie poprawek, niszczących ustawę, oraz wprowadzi odpowiedzialność konkretnych osób za daną ustawę.

 

Więcej pomysłów na Polskę – STRATEGIA ZMIANY KUKIZ’15 Kompleksowy plan reform – PROGRAM NOWEGO POKOLENIA 

 

Moje zobowiązania wyborcze

 

Depozyt wyborczy Centrum im. Adama Smitha

Oświadczam, że w przypadku uzyskania mandatu Posła na Sejm RP w wyborach zarządzonych na dzień 25 października 2015 roku zobowiązuję się do:

  1. Głosowania przeciwko każdej podwyżce podatków i każdemu zwiększeniu regulacji gospodarki, jeśli nie będą one związane z adekwatną deregulacją lub obniżką podatków w innej sferze.
  2. Umożliwienia wszystkim obywatelom dostępu do informacji publicznych poprzez składanie interpelacji poselskich w każdej skierowanej do mnie istotnej społecznie sprawie.
  3. Upubliczniania rejestru umów podległych mi instytucji publicznych związanych ze sprawowanym przeze mnie mandatem Posła – w tym biura poselskiego.

Goń bolszewika z parlamentu

Jako kandydat w wyborach parlamentarnych zarządzonych na dzień 25 października 2015 roku zobowiązuję się, że w razie zdobycia przeze mnie mandatu:

  1. Dołożę wszelkich starań, aby doprowadzić do dekomunizacji przestrzeni publicznej Polski. Będę działał na rzecz zmian nazw ulic, placów i skwerów oraz demontażu pomników i tablic, które gloryfikują funkcjonariuszy, żołnierzy i współpracowników okupantów Polski. Będę popierał ustawę dekomunizacyjną prowadzącą do odgórnego narzucenia przymusu usuwania takich miejsc z naszej przestrzeni publicznej.
  2. Nie będę brał udziału w uroczystościach organizowanych w celu utrwalania mitów wytworzonych w okresie Polski Ludowej (np. mitu o rzekomym „wyzwoleniu” 1944-1945”).
  3. Będę zawsze sprzeciwiał się przeznaczaniu publicznych środków na obchody wymienione w punkcie 2. i wszelkie inne projekty służące fałszowaniu historii.
  4. Równocześnie zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby jak najszybciej doszło do godnego uhonorowania rzeczywistych bohaterów polskiej historii wykreślanych z kart podręczników przez komunistyczną propagandę, a szczególnie będę wspierał inicjatywy takie jak budowa Muzeum Żołnierzy Wyklętych, dokończenie procesu ekshumacji i identyfikacji ofiar stalinizmu pogrzebanych na Łączce czy budowa Łuku Triumfalnego Bitwy Warszawskiej.

W razie złamania złożonego zobowiązania, przestanę być godny zaufania wyborców i utracę moralne prawo do ubiegania się o reelekcję.

 

Jakub Kulesza w najnowszym numerze „Lubelskiego Super Faktu”

 

Jakub Kulesza w Lubelskim Super Fakcie