Interpelacja w sprawie prowokacji Urzędu Skarbowego wobec mechanika z Bartoszyc.

Listopad 21, 2018 malgorzatatylus

Interpelacja w sprawie prowokacji Urzędu Skarbowego wobec mechanika z Bartoszyc.

Moje reakcja na SKANDAL w Urzędzie Skarbowym w Bartoszycach.

W ostatnich dniach media nagłośniły sprawę ściganego przez Urząd Skarbowy w Bartoszycach mechanika samochodowego, który po godzinach pracy, z dobrego serca i zwyczajnej ludzkiej życzliwości wymienił kobietom żarówkę w samochodzie o wartości 5 zł, wyceniając swoją usługę na 10 zł i nie wydrukował paragonu, gdyż kasa fiskalna była już wyłączona.

Całe to zdarzenie było prowokacją, w którą zamieszane były urzędniczki Urzędu Skarbowego w Bartoszycach, podszywające się pod będące w nagłej potrzebie kobiety. Mężczyzna, który wymienił żarówkę, otrzymał od nich mandat w wysokości 500 zł.

Nie mogłem przejść wobec takiego procederu obojętnie. W mojej interpelacji skierowanej do Ministra Finansów zapytałem m.in. o badania zdrowia psychicznego urzędników.

Opis całej sytuacji oraz moje pytania do Pani Minister w poniższej interpelacji:

 

Szanowna Pani Minister,

w ostatnich dniach media nagłośniły sprawę ściganego przez Urząd Skarbowy w Bartoszycach mechanika samochodowego, który po godzinach pracy, z dobrego serca i zwyczajnej ludzkiej życzliwości wymienił kobietom żarówkę w samochodzie o wartości 5 zł, wyceniając swoją usługę na 10 zł i nie wydrukował paragonu, gdyż kasa fiskalna była już wyłączona. Jak się później okazało, całe to zdarzenie było prowokacją, w którą zamieszane były urzędniczki Urzędu Skarbowego w Bartoszycach, podszywające się pod będące w nagłej potrzebie kobiety. Mężczyzna, który wymienił żarówkę, otrzymał od nich mandat w wysokości 500 zł, którego za radą właściciela warsztatu, postanowił nie przyjąć. Sprawa trafiła więc do sądu, który postanowił, że rozprawa nie będzie potrzebna, uznając winę mechanika, lecz odstępując od wymierzenia kary. Naczelnik Urzędu Skarbowego, pani Małgorzata Sipko złożyła jednak odwołanie, przez co odbyła się rozprawa, ale wyrok był identyczny jak za pierwszym razem. Pani naczelnik okazała się jednak tak nieprzejednana, że skierowała apelację do Sądu Okręgowego żądając od mechanika zapłaty mandatu w zwiększonej wysokości 600 zł, argumentując, że czyn mechanika nie był bezinteresowną pomocą. Sama żarówka kosztowała bowiem ok 5-6 zł, a mechanik zainkasował 10 zł, a więc zarobił na tym interesie. Ostatecznie po nagłośnieniu sprawy apelacja została wycofana, co nie oznacza jednak, że sprawa ta nie jest warta gruntownego wyjaśnienia.

Ta bulwersująca sytuacja wskazuje bowiem dobitnie na występującą w Polsce mentalność urzędniczą, która nakazuje być nadgorliwym w sprawach drobnych, a nie widzieć problemu w sprawach naprawdę ważnych dla interesu państwa. Tak piętnowane i ukazywane w mediach publicznych patologie jak karanie za kradzież batonika za 1 zł lub za zbieranie mchu lub chrustu na opał w lesie nie zniknęły wraz z nastaniem rządów Prawa i Sprawiedliwości, czego jasnym dowodem jest niniejsza sprawa. Nadgorliwość urzędników Urzędu Skarbowego jest wręcz groteskowa, ale nie powinno nam być do śmiechu. Sytuacje takie jak powyższe działają na niekorzyść państwa polskiego, powodując utratę zaufania do urzędów publicznych. Warto wspomnieć, że zasada zaufania do państwa nie jest tylko postulatem lub piękną ideą, ale jest urzeczywistniona w przepisach prawa. Mówią o niej wprost m.in.: art. 8 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego: „Organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania”, a także art. 10 ust. 1. Prawa przedsiębiorców: „Organ kieruje się w swoich działaniach zasadą zaufania do przedsiębiorcy, zakładając, że działa on zgodnie z prawem, uczciwie oraz z poszanowaniem dobrych obyczajów” oraz art. 12 tejże ustawy: „Organ prowadzi postępowanie w sposób budzący zaufanie przedsiębiorców do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania”. Zasadne jest w tej sytuacji pytanie, czy przepisy te nie zostały przekroczone, a zasada zaufania do państwa znacząco naruszona.

Całe to zdarzenie i zachowanie pracownic Urzędu Skarbowego w Bartoszycach poddaje także w wątpliwość przestrzeganie przez nie zasad służby cywilnej określonych w Zarządzeniu nr 70 Prezesa Rady Ministrów z dnia 6 października 2011 r. w sprawie wytycznych w zakresie przestrzegania zasad służby cywilnej oraz w sprawie zasad etyki korpusu służby cywilnej. Zasadne wydaje się pytanie, czy nie złamane zostały normy określone w § 2 pkt 3: „członek korpusu służby cywilnej w szczególności (…) przez swoje zachowanie i działania w stosunku do obywateli istotnie wpływa na stopień więzi obywateli z państwem” oraz w § 7 pkt 10: „Przestrzegając zasady profesjonalizmu, członek korpusu służby cywilnej w szczególności: (…) przez swoją postawę dba o wizerunek służby cywilnej”. Niewątpliwie bowiem więzi mechanika z państwem nie zostały zacieśnione, a wizerunek służby cywilnej nie ocieplił się.

Co równie istotne, prowokacje tego typu wpływają także negatywnie na kształtowanie się zaufania pomiędzy obywatelami, którzy mogą obawiać się pomagać komuś w potrzebie, bo z tyłu głowy mogą mieć myśl, że zaraz pojawią się urzędnicy skarbowi i zażądają okazania paragonu za każdą czynność, która ma charakter pomocy wzajemnej. Nie bez znaczenia jest też fakt, że sytuacje takie generują niepotrzebne koszty funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości oraz bezzasadnie marnują czas zarówno sędziów, jak i urzędników skarbówki. Zachowania takie są totalnie irracjonalne, przez co pojawia się zasadne pytanie o logikę działania i stan umysłu osób, które za takie absurdalne sytuacje odpowiadają.

Biorąc pod uwagę powyższe zwracam się do Pani Minister z następującymi pytaniami:

  1. Czy Naczelnik Urzędu Skarbowego w Bartoszycach Pani Małgorzata Sipko nadal pełni swoją funkcję? Czy za swoje zachowanie została w jakikolwiek sposób ukarana lub zostały wobec niej wyciągnięte inne konsekwencje?
  2. Czy dalsze wykonywanie przez Panią Małgorzatę Sipko swojej funkcji nie spowoduje utraty zaufania obywateli do Urzędu Skarbowego w Bartoszycach?
  3. Czy zdaniem Pani Minister urzędnicy Urzędu Skarbowego w Bartoszycach w opisanej powyżej sytuacji przestrzegali przepisów prawa i zasad służby cywilnej? Czy zdaniem Pani Minister przez swoją postawę wpływali pozytywnie na stopień więzi obywateli z państwem oraz dbali o wizerunek służby cywilnej?
  4. Czy Pani Minister popiera przeprowadzanie prowokacji przez podległe Pani instytucje? Czy w związku z tym, że prowokacje mogą dotyczyć także spraw o wartości 5, 10 lub 15 zł planuje Pani zwiększenie zatrudnienia w Krajowej Administracji Skarbowej albo powołanie specjalnych „lotnych brygad” do takich celów?
  5. Czy w Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzane są okresowe badania stanu zdrowia psychicznego urzędników? Czy w związku z irracjonalnym zachowaniem urzędników Urzędu Skarbowego w Bartoszycach planowane jest wprowadzenie takich badań?

Z wyrazami szacunku

Jakub Kulesza Poseł na Sejm RP

Odpowiedź Ministerstwa będzie widoczna na stronie Sejmu RP w zakładce interpelacje: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=POSELIZL&NrKadencji=8&Nrl=201&Typ=INT&Czyb=T