List otwarty do J.E. Theresy May ws. Alfiego Evansa

Kwiecień 26, 2018 jakubkulesza

List otwarty do J.E. Theresy May ws. Alfiego Evansa

Poniżej polska wersja listu otwartego do Premier Zjednoczonego Królestwa Jej Ekscelencji Theresy May ws. mordu sądowego dokonanego na Alfiem Evansie.

==

Jej Ekscelencja Theresa May

Premier Zjednoczonego Królestwa

 

Wasza Ekscelencjo,

Zwracam się do Waszej Ekscelencji jako mąż i ojciec czteromiesięcznego syna, który nie może pojąć tego, że w cywilizowanym kraju, jakim do tej pory wydawała się Wielka Brytania, w świetle prawa zakazuje się rodzicom ratowania życia ich niespełna dwuletniego dziecka Alfiego Evansa.

Śledząc z zapartym tchem doniesienia o kolejnych wyrokach bezdusznych sądów, które z niebywałą arogancją twierdzą, że w najlepszym interesie tego małego chłopca jest po prostu jak najszybciej umrzeć, zachodzę w głowę, co się stało z tym wspaniałym krajem, jakim kiedyś było Zjednoczone Królestwo? Jak do tego doszło, że państwo o tak wspaniałych i długich tradycjach demokratycznych i wolnościowych, kraj słynący ze swoich swobód i roztropnego, niezawisłego sądownictwa, kraj, który wydał na świat Williama Szekspira, Isaaca Newtona czy Florence Nightingale dokonuje właśnie na oczach całego świata bestialskiego mordu sądowego na bezbronnym niemowlaku?

Jest to tym bardziej niebywałe i niezrozumiałe, że brytyjska służba zdrowia, która wbrew lekarskiemu etosowi nie chce ratować życia swojego małego pacjenta, wcale nie musi tego robić, bo bardziej czuli na los Alfiego Włosi postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zaproponowali swoją pomoc. Dlaczego więc brytyjski sąd, niczym organ najgorszych totalitarnych państw zakazuje wyjazdu chłopca do miejsca, w którym chcą mu pomóc? Kto dał tym sędziom prawo do tego, by nakazywać głodzenie tej bezbronnej istoty i uwięzienie jej w szpitalu w oczekiwaniu na jej śmierć? Czyżby Wielka Brytania, która w trakcie II Wojny Światowej toczyła niezłomny bój z nazistowskimi Niemcami, dziś po kilkudziesięciu latach została opanowana przez ideowych potomków tychże nazistów? Czy Brytyjczycy zapomnieli już o tym słynnym przemówieniu Churchilla, który zagrzewając swoich rodaków do walki z hitlerowcami mówił, że „od bitwy o Wielką Brytanię zależy przetrwanie cywilizacji chrześcijańskiej, brytyjski model życia oraz brytyjskie instytucje.” Bitwa ta toczona w najczarniejszej godzinie ludzkości, gdy Wielka Brytania stała niemal samotnie (przy wydatnej pomocy polskich pilotów) naprzeciw nazistowskiej tyranii, została wygrana. Wygląda jednak na to, że nadszedł czas by stoczyć ją ponownie, bo wartości do których odwoływał się wówczas Churchill są dziś ponownie zagrożone. Tym razem nie przez bombardujących brytyjskie miasta wrogów zewnętrznych, lecz przez barbarzyńców, którzy przejęli władzę w brytyjskim sądownictwie. Barbarzyńców pozostających pod wpływem radykalnych ideologii, piewców cywilizacji śmierci, aroganckich bandytów, którzy twierdzą, że wiedzą lepiej co leży w interesie małej, bezbronnej istoty.

Ignorując wolę rodziców, a także oferty pomocy ze strony włoskich lekarzy brytyjskie instytucje niebezpiecznie upodabniają się do organów totalitarnych państw. Wygląda na to, że niestety na naszych oczach realizują się wizje wybitnych brytyjskich autorów, którzy w swoich dziełach przestrzegali przed zbrodniczymi systemami społecznymi, że oto w Zjednoczonym Królestwie nadchodzi orwellowski Rok 1984 i rodzi się huxley’owski Nowy Wspaniały Świat. Skazując małego Alfiego na śmierć Wielka Brytania niniejszym stawia się poza nawiasem krajów cywilizowanych. Jeśli tak ma wyglądać „praworządność” w tym państwie, to dobrze się stało, że opuszcza ono Wspólnotę Europejską. Ze swoimi faszystowskimi, barbarzyńskimi obyczajami nie pasuje ono bowiem do kręgu cywilizacji zachodniej.

Z wyrazami szacunku

Jakub Kulesza